Gdyby wiedziała co ją spotka wzięłaby kołek .Jednak nie podejrzewając niczego po przejechaniu drogi która prowadziła ją do Cher zaparkowała auto na parkingu i założyła na ramię torbę ,którą wcześniej położyła na tylnych siedzeniach . Wtedy podszedł do niej młody chłopak w niestylowej odblaskowej kamizelce .Pewnie parkingowy-pomyślała Lucy i postanowiła się odezwać .
-Musisz cierpieć ,co ?-
-Proszę ?-odpowiedział chłopak trochę zdziwiony jej pytaniem .
-Ja bym nie dała rady chodzić w tym odblaskowym czymś co jakimś cudem można określić słowem kamizelka .-
-O , o to pani chodzi . Da się wytrzymać . Do kogo pani przyjechała ?-
-nie przepada za formami grzecznościowymi . Jestem Lucy ,a dopóki nie powiesz jak się nazywasz będziesz dla mnie Maxem .
-Jestem Nick ,ale Maxem też być mogę .A więc do kogo przyjechałaś Lucy ?-
-Do Cheryll . -
-W takim razie poproszę o kluczyki , zawiozę pani auto na parking dla Vip`ów .
Lucy pogrzebała w torbie i po chwili rzuciła mu kluczyki.
-Tylko nie porysuj mi wozu-powiedziała i spojrzała ze strachem na swoje srebrne BMW .
Nagle zatrzeszczało coś w kieszeni Nicka .
-zaparkuje zaraz jak odbiorę . Poczekaj tu chwilę .-powiedział ,wyjął z kieszeni telefon i oddalił się .
Luc wyjęła z kieszeni gumę i włożyła ją do ust .Jednak gdy po chwili żucia straciła smak zaczęła wyglądać młodego parkingowego.Nadszedł po dwóch minutach .
-Zmiana planów .-powiedział-mam panią...znaczy Ciebie przyprowadzić do pewnego miejsca .-
-Ok ,ale samochód i tak chce dać na ten lepszy parking .-
-A więc ja zawiozę samochód a ty idź tą drogą ,tylko się nie wychylaj bo na premierze jakiegoś filmu okaże się ,że na nim jesteś . Jak miniesz studio 2 i teren na którym będzie dużo palm i basen to skręć w prawo . Pani Cheryll oczekuje Cię w studiu 3 .
-zapamiętam . Kluczyki dostarcz do mnie w ciągu najbliższej godziny . -powiedział i skierowała się na drogę ,którą jej pokazał .