Wywęszyłam ją na jakimś planie filmowym , około 4 godzin drogi od domu.Mieścił się na świeżym powietrzu ,był ogrodzony ogrodzeniem z muru. Ona zawsze była bogata i miała powodzenia ,niezależnie od tego kiedy ją spotkam. Mowa była o Cheryl , mojej znajomej –dużo starszej znajomej . Poznałyśmy się gdy mieszkałam we Włoszech .Jest tu pogoda zupełnie jak tam-pomyślałam. Świeci słońce ,niebo bez chmur.
Cher zawsze umiała mi poprawić humor i podsunąć jakiś pomysł na życie.
Kiedy widzę ochroniarza wiem ,że hipnoza nic nie da. Ona zawsze miała wszystko pod kontrolą .
-ja do Cheryl.- mówię i uśmiecham się do niego .
On mnie wpuszcza, co mnie trochę dziwi .Nawet jej nie zawołał. I wtedy słyszę śpiewy . To faktycznie jakiś plan filmowy !Jest tu dużo kwiatków ,z jednej strony basen i leżaki,z drugiej mała fontanna.Koło fontanny wszyscy tańczą i śpiewają a Cheryl stoi przed nimi i jest jakby ,,suflerką `` -przypomina kroki taneczne.
-cześć , Cher -mówię i podchodzę z uśmiechem.
-Luc ! –woła i podbiega . Akurat kończy się piosenka.
-Masz tutaj takie drugie ,,Glee `` ?
-Mniej więcej . To program muzyczny ,teraz jest czas eliminacji .Kto przechodzi , będzie występował w telewizji. Mam miejsca dla 12 osób. Ich jest 20.-
-Ty to masz ciekawe życie .-
-w sumie to nie mogę zaprzeczyć . –
-a może mi byś podsunęła plan .To musi być coś dobrego , wiesz –Grace.-
-jak tylko słyszę jej imię to widzę tylko jak poderwała wszystkich chłopaków z agencji modelów . mogłam jej tam nie brać. –
-to co –masz jakiś pomysł ?-
-możecie mi pomóc wybrać kto przejdzie do etapu w telewizji –
Lucy aż otworzyła oczy ze zdumienia-to było takie proste . Zawsze miała skrytą nadzieję ,że będą z Grace jak Cheryl – na wysokim , ciekawym stanowisku ,aż ktoś się skapnie ,że się nie starzeją. Na wszelki wypadek rozejrzała się wokoło . Zauważyła kilku ładnych chłopców ,co ją pocieszyło .Jej współlokatorka przynajmniej nie będzie narzekać na brak osób do towarzystwa.
-to co –stoi ?-spytała się Cher .
-jasne . dzięki .wiesz ostatnio nie mam pomysł na życie.chce żyć..-zaczela odpowiadać Lucy ,ale tamta ją uprzedziła.
-wiem ,wiem słyszałam to z milion razy . Chce żyć ,ale nie mam po co .Ciesz się chwilą –patrz słońce świeci .-
-świeci słońce ,które i tak nas nie opali –
-Lucy !-
-dobra ,dobra . niech sobie świeci –
Przytuliły się z Cheryl i obserwowały śpiewających uczestników eliminacji. Nadszedł czas na duety.
Nuciły razem Pink-funhouse ,tupiąc nogami do rytmu .
-a widzisz – ta piosenka ma z 2 lata ,a i tak Ci się podoba . Już masz pozytyw życia .
Lucy uśmiechnęła się . Jak ma doła idzie się do Cher- to była jej zasada ,już chyba na zawsze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz