Księga pierwsza
Roździał 1 .
Lucy samotnie spacerowała po parkingu. Głód ją przerastał , głod ją niszczył .Zawsze w takich chwilach myślała o swoich ofiarach. Tyle bólu, tyle krzyku.Tyle krwi..Ale po pewnym czasie to już nie działa. Nie wiedziała gdzie jest Grace. Przecież obiecała ,że przyjdzie z pożywieniem/
Ale już nie miała czasu, nie miała siły ,żeby ufać .Postanowiła sama się pożywić.
Akurat zobaczyła mężczyznę. Nie żonaty, bez dzieci . Bez wyrzutów zaatakowała go .
Czuła jak buzuje w niej jej siła , wiedziała ,ze już nie jest głodna ,ale piła dalej.
-Lucy , zostaw go !-usłyszałam za mną głos.
To była Grace . Bez jedzenia.
-Nie miałam jak nic załatwić .Ale widzę ,ze już o to zadbałaś.
Przystanęła obok mnie i zaczęła popijać jeszcze ciepłą krew.
Nawet nie pamiętam od skąd jestem z Grace. Spotkałam ją pewnego ranka na plazy. Siedziała zaraz przy wodzie i wiatr rozwiewał jej ciemnobrązowe włosy.
-uwierz nie chcesz się zbliżać –usłyszałam warknięcie.
-nie była bym taka pewna –odpowiedziałam cicho. Dopiero co się pożywiłam. Pożywiłam na kimś...Co miało by mnie wystraszyć.
-sama chciałaś –powiedziała i się do mnie odwróciła, miała twarz umazaną krwią. Świeżą krwią.Podniosłam palec , zbliżyłam do jej policzka i umazałam go w krwi. Jej mina zdziwienia gdy ten palec wylizałam z rozkoszą-bezcenne.
Odtąd zawsze byłyśmy razem. Przez wszystkie chwile ,które byłyśmy razem czułam ,że nie jestem sama. Problemem ,który nie uznałam za istotny był mój brak wiedzy na jej temat.
Właściwie to sama nie jestem dumna z swojej historii więc nic nie oczekiwałam .
-pojedźmy gdzieś !-zawołała gdy skończyła się pożywiać.
-ciekawe jak.- mruknęłam chociaż dobrze wiedziałam co i jak.
Zawsze można przecież kogoś zauroczyć , zmanipulować. ludzie łatwo się na to nabierają.
-to tylko ludzie-odpowiedziała ,ale spuściła głowę. Zawsze wydawało mi się ,że też mieszkała z ludźmi.
Objęłam ją i podeszłyśmy do jakiejś taksówki
-A teraz posłuchaj mnie skarbie. Podwieziesz nas do mieszkania a potem , załatwisz mi swoją krew , tylko nie mieszaną . I zanim to zrobisz zjedz coś ostrego, to poprawia smak.
Facet posłusznie pokiwał głową i zawiózł nas tam gdzie mu kazałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz