piątek, 16 grudnia 2011

2.

Po podrzuceniu nas do domu , przyjechał 15 minut potem.Przed całą drogę ,myślałam o moim życiu z ludźmi , o Hope i o Charlesie Winstonie,który przeze mnie nienawidzi swojego życia.Kiedy wszedł taksówkarz,zaczęłyśmy się pożywiać.Przynajmniej Grace i ja dostałyśmy kolację na wynos.Kazałam jej się pozbyć ciała , a sama przebrałam się na coś nie poplamionego krwią.Ubrałam ostro granatowe rurki , białą bokserkę i o rozmiar za dużą jasno szarą bluzę na zamek.Kiedy Grace wróciła byłam już przy drzwiach ,ubierałam jasno szare conweresy w czarne serca.
-gdzie się wybierasz , jeśli można wiedzieć ?
-nie ja , tylko my. ubieraj się i idziemy .Ubierz coś wygodnego.
Spięłam włosy w wysokiego kucyka i czekałam na nią przy drzwiach.
Grace wróciła po chwili w wąskich jeansach i seledynowej bluzie przez głowę. Założyła buty i wyszłyśmy w domu.Poszłyśmy w wyjątkowe miejsce-to była plaża na której się poznałyśmy.
Powoli się ściemniało , ale na plaży nadal trwała jakaś impreza, wrzucanie ludzi do wody i grill.
-kocham i nienawidzę to miejsce -powiedziała i uśmiechnęła się na wspomnienie smaku krwi.
-W sumie to....Grace , czujesz to ?!
-a co mam czuć?
-na tej plaży jest inny nieśmiertelny.wciągnij jeszcze raz powietrze ,zamknij oczy i się skoncentruj.
Grace , była zła na siebie ,że nadal nie opanowała takich rzeczy do perfekcji.Posłuchała Lucy i zrobiła według jej życzenia.Wtedy to poczuła.Jednak ten zapach był jakby..jakby , znajomy..
-czuje . i co teraz ?
-nie mam pojęcia . Ostatnim nieśmiertelnym ,którego poznałam byłaś ty.A tak w ogolę to chciałabym poznać twoja historię.
-nie chcę o tym rozmawiać.
-Grace, ale ja muszę to wiedzieć.Przyszedł taki czas , w którym musisz być ze mną szczera.
-No oczywiście , proszę bardzo ! Wiedz ,że byłam jakimś pieprzonym eksperymentem !Mogłam mieć normalne życie,ale go nie miałam, bo nie dość ,ze jestem bestią to jeszcze patrzyli się na każdą moją wadę , na każde potknięcie!Byłam eksperymentem pod obserwacją ,ale uciekłam bo miałam tego zwyczajnie DOSYC !I gdy teraz myślę o tym pieprzonym nieśmiertelnym , przez którego moje życie przypomina nisko budżetowy horror , chce zemsty ! Tak, właśnie chce zemsty , chce mu powiedzieć w twarz ,ze może kiedyś był moim tatą ,ale potem postanowił zmienić mnie w obiekt badań !A jedyna osoba ,którą tak naprawdę chciałam zobaczyć była moja mama , też eksperyment ,tylko nieudany !-wrzasnęła Grace i z jej oczu wypłyneło coś w rodzaju łez.
Nie znam żadnego wampira z szczęśliwym rozpoczęciem-pomyślała Lucy i przytuliła ją.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz