Kiedy skończyła zbiegła ze sceny w miejsce gdzie się pojawił.Oczywiście już go nie było. -bo tak jest najlepiej no nie ?-pomyślała. Wykorzystać, zrobić nadzieje i zostawić .
Nagle poczuła za sobą powiew chłodnego powietrza.
-mała S.-usłyszała za sobą głos .Jego głos. Głos wampira ,który widząc ją samą gdy wracała wieczorem do domu ,przemienił , powiedział oschle jak przetrwać i zostawił ją z setką pytań ,na które nie znała odpowiedzi.
Odwróciła się ze złością.
-czego ?
-tęskniłem . a zresztą po co kłamie. chce zobaczyć jak sobie radzi mój mały eksperyment.Nazwałem Cię ,, przemień i zostaw `` numer 22.
Sydney miała ochotę się na niego rzucić. Była zła jak tego jebanego 22 sierpnia , gdy zabiła znajomego ,który ją wkurzył . To było ledwie 3 dni po jej przemianie.
-doskonale sobie radze bez Ciebie.
-mimo wszystko widać ,że jesteś samotna.Czekaj ,zaraz Ci kogoś przyprowadzę.
Zanim zdążyła wydać bezgłośne nie , przyprowadził jakiegoś chłopaka . Był ładny .
-nie udawaj ,że Ci się nie podoba . To prezent dla Ciebie.
-łał. To ma mi wynagrodzić moje jebane życie ? .nie ważne, jakoś się przyzwyczajam.
-mam propozycje . możesz wyruszyć ze mną dokończyć to co zacząłem dawno temu. Będziesz moją pomocnicą. Będziesz ze mną sprawdzać stan moich pod opiecznych takich jak ty i badać stare legendy i podania o naszych umiejętnościach.-
-nie . a teraz się wynoś.
-masz czas do jutra .mam jeszcze parę spraw do załatwienia.
-wiesz , straszny z Ciebie dupek. Zdajesz sobie sprawę z tego jakim jesteś hujem ?-
-słyszałem gorsze rzeczy-powiedział i zniknął.
Sydney usiadła na wilgotnej ziemi. Dopiero po chwili zauważyła chłopaka ,którego ,,dostała w prezencie``.
-coś zrobić.?-spytał się.
Sydney ukrywał twarz w dłoniach . Ten gościu spieprzył jej .życie ,innym też i nazywa to eksperymentem . I jeszcze ma wstyd ,żeby jej proponować coś takiego.
Zobaczyła ,ze chłopak nadal patrzy się na nią pytająco.
Tak-powiedziała-przytul.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz